Przejdź do treści
Z bloga

Kiedy pary naprawdę mają dla siebie czas

Nie w piątek wieczorem i nie na weekendowym wyjeździe. Z 3461 wieczorów spędzonych przy Privé wychodzi, że drugim najczęstszym dniem jest środa, a szczyt przypada na 22:00, kiedy większość ludzi jest już zmęczona. Czekanie na idealny moment kosztuje więcej niż zrobienie miejsca w środku tygodnia.

Środa bije piątek

Rozkład 3461 wieczorów wygląda tak:

Dzień Udział
Sobota 18,9%
Środa 16,2%
Piątek 14,9%
Czwartek 13,8%
Niedziela 12,9%
Poniedziałek 12,5%
Wtorek 10,8%

Sobota nie zaskakuje. Środa owszem, bo w każdym poradniku o związkach wieczór we dwoje ląduje w piątek albo w sobotę.

Wyjaśnienie jest prozaiczne: w piątek ludzie są wykończeni po tygodniu, mają plany ze znajomymi albo zasypiają przed serialem. Środa niczego nie obiecuje, więc nikt jej nie zaplanował, a to czasem wystarcza, żeby wieczór się wydarzył.

Weekend to razem 47,6% wszystkich wieczorów. Reszta, ponad połowa, rozkłada się na zwykłe dni tygodnia.

Prawdziwa pora to 22:00

Godziny rozkładają się jeszcze ciekawiej. Najwięcej gier zaczyna się o 22:00 (9,3%), zaraz potem o północy (8,9%), o 23:00 (8,6%) i o pierwszej w nocy (8,3%). Okno 20:00-23:59 zbiera prawie jedną trzecią wszystkich wieczorów.

To nie jest pora, w której ktokolwiek jest wypoczęty. To pora, w której dzieci wreszcie śpią, telefon przestał dzwonić, a mieszkanie ucichło. Bliskość nie zdarza się wtedy, gdy macie najwięcej energii. Zdarza się wtedy, gdy nikt już niczego od Was nie chce.

Co z tego wynika dla Was

Przestańcie czekać na weekend. Weekend jest zajęty: zakupy, rodzina, zaległości, czasem wyjazd. Środowy wieczór jest pusty i właśnie dlatego działa.

Nie planujcie tego na 19:00. O tej godzinie trwa jeszcze dzień: kolacja, kąpiel dzieci, ostatni mail. Wieczór dla Was zaczyna się później, niż podpowiada rozsądek.

Nie potrzebujecie dwóch godzin. Pierwsza runda w Privé zajmuje kilka minut. Rzeczy, które naprawdę przesuwają coś w związku, rzadko wymagają całego wieczoru. Wymagają tego, żeby w ogóle się zaczęły.

Jak zrobić miejsce w środku tygodnia

Wystarczy godzina, w której nie robicie nic innego. Bez wielkiej randki.

  • Ustalcie dzień, nie okazję. „W środę po 21:00" działa lepiej niż „kiedyś w tym tygodniu", bo „kiedyś" nie ma miejsca w kalendarzu.
  • Odłóżcie telefony w inne miejsce. Nie na stół ekranem w dół, tylko do drugiego pokoju.
  • Zacznijcie od czegoś lekkiego. Jedno pytanie, na które chcecie usłyszeć odpowiedź, otwiera wieczór lepiej niż zapowiedź poważnej rozmowy. Gotowe listy są w pytaniach dla par.
  • Nie ratujcie niczego. Wieczór z miną „musimy nad tym popracować" kończy się gorzej niż zwykły wtorek.

Jeśli w Waszym tygodniu naprawdę nie ma takiej godziny, to jest osobny temat i warto na niego spojrzeć uczciwie. Pomaga w tym tekst o urozmaicaniu związku, bo tam zaczynamy od najmniejszego możliwego ruchu.

Skąd te liczby

Z 3013 par, które zagrały w Privé i których gra zaczęła się o znanej porze. Liczymy wyłącznie moment rozpoczęcia wieczoru, nigdy treść odpowiedzi. Czas lokalny przybliżamy jedną stałą różnicą godzin dla kraju, bez czasu letniego, więc pojedyncza godzina może być przesunięta, ale rozkład dnia i tygodnia zostaje ten sam.

Pełny wykres tydzień po godzinie jest na stronie kiedy pary grają.

Gdy środa przyjdzie szybciej, niż zdążycie coś wymyślić

Po to zrobiliśmy Privé. Odpowiadacie osobno na te same pytania, każde na swoim telefonie, a potem widzicie, gdzie się spotykacie. Przy odważniejszych ujawnia się tylko wspólne „tak", więc nikt nie musi zaczynać pierwszy. Pierwsza runda jest za darmo i zajmuje kilka minut, czyli mieści się w tym oknie po 22:00, o którym mówią dane.