Śmieszne pytania dla par (na rozluźnienie)
- Gdybym był warzywem, którym podałbyś mnie na obiad i czemu akurat tym?
- Która moja codzienna czynność wygląda z boku najgłupiej?
- Gdybyś musiał opisać mnie jednym memem, jaki to mem?
- Jaką ksywkę dałbyś naszej relacji, gdyby była drużyną sportową?
- Co byś zrobił, gdybyś obudził się jutro w moim ciele na cały dzień?
- Jakie zwierzę najlepiej oddaje to, jak zachowuję się rano, zanim wypiję kawę?
- Gdyby nakręcili o nas reality show, jak nazywałby się nasz odcinek?
- Co takiego robię, że pękasz ze śmiechu, choć udajesz, że cię to irytuje?
Niżej macie cały zapas: absurdalne dylematy, pytania o wasze wpadki, hipotetyczne scenariusze i osobny zestaw na podwójną randkę albo imprezę.
Absurdalne "co gdyby"
Te pytania nie mają sensu i o to właśnie chodzi. Im głupsza odpowiedź, tym lepiej, a najlepsza zabawa jest wtedy, gdy patrzycie, jak druga osoba na serio kombinuje, którego psa zatrudniłaby na premiera.
- Gdybyś mógł mieć jedną kompletnie bezużyteczną supermoc, jaka byłaby najbardziej bezużyteczna?
- Gdyby zwierzęta umiały mówić, który gatunek byłby najbardziej wkurzający?
- Gdybyś musiał jeść jedną rzecz do końca życia, a ja wybieram którą, ufasz mi?
- Gdyby nasz związek miał zapach świeczki, jak nazywałby się ten zapach?
- Gdybyś mógł wymazać z historii jedną swoją fryzurę, którą?
- Gdyby twoje myśli leciały na głos przez radio, na której stacji byś wylądował?
- Gdybyśmy mieli wspólnego robota, jakie jedno zadanie dostałby na zawsze?
O waszych wpadkach
Tu jest najwięcej śmiechu, bo materiał już macie - wystarczy go odkopać. Pamiętacie razem, więc każda odpowiedź od razu uruchamia następną.
- Jaka była twoja najgorsza próba zaimponowania mi na początku?
- Co takiego zrobiłem na pierwszej randce, że prawie odpuściłeś?
- Która nasza wspólna decyzja zakupowa okazała się totalnym niewypałem?
- Jaki prezent ode mnie udawałeś, że ci się podoba?
- Kiedy ostatnio zgubiliśmy się gdzieś tak głupio, że aż śmiesznie?
- Co powiedziałem przez sen, że rozłożyło cię na łopatki?
- Która nasza "genialna" oszczędność wyszła nas drożej, niż gdybyśmy nic nie kombinowali?
Hipotetyczne dylematy
Pytania, w których trzeba wybrać i się obronić. Najzabawniej robi się wtedy, gdy zamiast po prostu odpowiedzieć, oboje zaczynacie negocjować warunki.
- Wolałbyś, żebym zawsze mówił prawdę bez filtra, czy zawsze był dla ciebie przesadnie miły?
- Gdybyśmy mogli zatrzymać tylko jedno wspólne wspomnienie, o które byś walczył?
- Wolałbyś przetrwać tydzień bez telefonu czy bez kawy, tylko uczciwie?
- Gdybyśmy nagle wygrali kupę pieniędzy, jaka będzie twoja pierwsza głupia decyzja?
- Wolałbyś, żeby wszyscy znajomi wiedzieli o nas wszystko, czy zupełnie nic?
- Gdybyśmy musieli zamienić się pracami na miesiąc, kto poddałby się pierwszy?
Na podwójną randkę albo imprezę
Te zadawajcie przy większym gronie. Sprawdzają się świetnie, gdy każda para odpowiada za siebie, a reszta zgaduje, kto co powie - bo zwykle myli się dokładnie tam, gdzie wychodzi najśmieszniej.
- Która para przy stole najszybciej zgubiłaby się w obcym mieście?
- Kto z nas dwojga częściej tylko udaje, że słucha?
- Gdyby nasze pary grały w kalambury na pieniądze, kto przegrałby kasę?
- Które z was pierwsze przyznałoby się do błędu w sprzeczce?
- Gdybyśmy mieli wspólnie napisać piosenkę, o czym byłaby pierwsza zwrotka?
- Kto najbardziej kręci przy pytaniu "ile gwiazdek dałbyś tej restauracji"?
Jak w to grać, żeby naprawdę było śmiesznie
Nie ma zasad, jest jedna sztuczka: odpowiadajcie szybko, zanim zdążycie wymyślić wersję bezpieczną. Pierwsza odpowiedź, która wpada do głowy, jest prawie zawsze śmieszniejsza od tej przemyślanej. Druga sztuczka - dopytujcie. "Czemu akurat to?" wyciąga z najprostszego pytania całą historię. I darujcie sobie ocenianie odpowiedzi. Tu nikt nie ma racji, liczy się tylko, kto kogo rozśmieszy.
Możecie zadawać na zmianę, możecie losować z listy, możecie nawet nastawić zegar i sprawdzić, ile pytań przejdziecie, zanim któreś nie zacznie się śmiać tak, że nie dokończy zdania. Działa na kanapie, w samochodzie w korku i przy stole, gdy rozmowa ze znajomymi zaczyna gasnąć.
Jeśli wolicie, żeby pytania przychodziły same, a wy tylko odpowiadali, Privé rozwija ten pomysł dalej. Odpowiadacie osobno na te same pytania, a potem widzicie, gdzie wasze odpowiedzi się spotykają - i przy okazji wychodzi, jak dobrze się znacie. Pierwsza runda jest za darmo i zajmuje kilka minut.
Jeśli po rozgrzewce złapiecie ochotę na coś więcej niż żarty, mamy też dłuższą listę pytań dla par, od lekkich po takie, które idą głębiej.