Przejdź do treści
Z bloga

Języki miłości - jak rozpoznać swój i partnera

Języki miłości to pięć sposobów, na jakie ludzie okazują i odbierają uczucie: słowa, wspólny czas, gesty i przysługi, dotyk oraz prezenty. Pomysł jest prosty: każdy z nas czuje się kochany najmocniej wtedy, gdy druga osoba mówi akurat w tym języku, który dla niego znaczy najwięcej. Swój rozpoznacie najszybciej tak - pomyślcie, czego najbardziej wam brakuje, kiedy jest między wami gorzej, albo o co najczęściej prosicie drugą osobę. To, czego wam brakuje, zwykle jest waszym głównym językiem. Niżej znajdziecie całą piątkę w skrócie, sposób na rozpoznanie swojego języka i języka partnera, oraz to, co robić, gdy okaże się, że mówicie różnymi.

Pięć języków miłości w skrócie

Nie chodzi o to, żeby przykleić sobie jedną etykietkę na całe życie. Większość ludzi ma jeden albo dwa języki, które znaczą więcej niż reszta, a pozostałe są gdzieś w tle. Oto cała piątka:

  • Słowa. Liczy się to, co i jak się mówi: docenienie, komplement, "dziękuję", "jestem z ciebie dumna". Dla kogoś z tym językiem jedno ciepłe zdanie waży więcej niż godzina pomocy w kuchni.
  • Wspólny czas. Pełna obecność, bez telefonu w dłoni. Nie liczy się ilość godzin, tylko uwaga. Wspólna kawa, przy której naprawdę rozmawiacie, znaczy więcej niż cały wieczór obok siebie przy dwóch ekranach.
  • Gesty i przysługi. Miłość okazywana przez robienie rzeczy: zatankowane auto, ugotowany obiad, załatwiona sprawa, o której druga osoba zapomniała. "Zrobiłem to za ciebie" zamiast "kocham cię".
  • Dotyk. Bliskość fizyczna na co dzień: trzymanie za rękę, przytulenie w przejściu, dłoń na kolanie przy filmie. Nie sam seks - cała codzienna czułość ciała.
  • Prezenty. Nie chodzi o cenę, tylko o znak, że ktoś o was pomyślał. Drobiazg przyniesiony bez okazji mówi "byłeś w mojej głowie, kiedy nie było cię obok".

Jak rozpoznać swój język

Zacznijcie od najprostszego pytania: kiedy czujecie się najbardziej kochani? Przypomnijcie sobie moment, w którym przeszło wam przez głowę "o to chodzi". Co wtedy robił partner? To zwykle wskazuje wasz język wprost.

Drugi trop to skargi. To, na co najczęściej narzekacie, jest odwrotnością waszego języka. "Nigdy mnie nie doceniasz" to głód słów. "Ciągle siedzisz w telefonie" to głód wspólnego czasu. "O wszystko muszę prosić sama" to gesty i przysługi.

Trzeci trop: jak sami okazujecie miłość? Większość z nas daje drugiej osobie to, czego sama najbardziej potrzebuje. Jeśli ciągle przynosicie partnerowi drobiazgi, prawdopodobnie waszym językiem są prezenty. Jeśli na każdy kłopot rzucacie się pomagać - to gesty.

Jak rozpoznać język partnera

Działają te same tropy, tylko patrzycie na drugą osobę. O co najczęściej was prosi? O co się dopomina, kiedy robi się między wami chłodniej? Czego wam nie odpuszcza?

Zwróćcie uwagę, co robi dla was bez proszenia. Człowiek od gestów po cichu naprawi wam rower. Człowiek od dotyku przytuli was w kuchni bez powodu. Człowiek od słów napisze miłą wiadomość w środku dnia. To, co ludzie dają najczęściej, jest zwykle tym, czego sami chcieliby dostać.

I najprostsze: zapytajcie wprost. "Co sprawia, że czujesz się przeze mnie kochany?" to pytanie, którego większość par nigdy sobie nie zadała, a odpowiedź potrafi zaskoczyć. Czasem wychodzi, że przez lata dawaliście sobie miłość w złym języku - z dobrymi chęciami, ale obok.

Co robić, gdy macie różne języki

To normalne i wcale nie jest problemem. Większość par mówi różnymi językami - rzadko trafiają na siebie dwie osoby o tym samym. Kłopot zaczyna się dopiero wtedy, gdy każde daje w swoim języku i dziwi się, że drugie tego nie czuje.

Klasyczny przykład: ona okazuje miłość przez przysługi, więc sprząta, gotuje, ogarnia dom i czuje, że robi mnóstwo. On potrzebuje słów i dotyku, więc tego sprzątania w ogóle nie odczytuje jako miłości. Oboje się starają, oboje są niedosyceni. Nie z braku uczucia, tylko z nieporozumienia językowego.

Rozwiązanie nie polega na tym, żeby zmienić swój język. Polega na tym, żeby świadomie dawać partnerowi w jego. Jeśli druga osoba potrzebuje słów, powiedzcie to głośno, nawet jeśli wam samym wystarczyłby gest. Jeśli potrzebuje czasu, odłóżcie telefon na pół godziny. To jak nauka kilku zdań w obcym języku - na początku trochę sztuczne, potem naturalne. I działa w obie strony: kiedy partner czuje się kochany po swojemu, łatwiej mu zauważyć i odwzajemnić to, co ważne dla was.

Pytania, które pomogą wam to ustalić

Najlepiej zadać je sobie nawzajem na spokojnie, bez pośpiechu i bez oceniania odpowiedzi:

  • Kiedy ostatnio poczułeś się przeze mnie naprawdę kochany? Co wtedy zrobiłam?
  • Co robię dla ciebie, czego prawie nie zauważasz, a chciałbyś, żebym robiła inaczej?
  • Gdybyś mógł dostać ode mnie więcej jednej rzeczy - czułości, uwagi, dobrych słów, pomocy - co byś wybrał?
  • Jak pokazywali sobie miłość twoi rodzice? Co z tego zostało w tobie?
  • Co cię rani szybciej: ostre słowo czy wieczór, w którym jesteśmy obok siebie, ale osobno?

Nie traktujcie tego jak testu z jedną poprawną odpowiedzią. Chodzi o to, żeby się nawzajem usłyszeć, a nie zaszufladkować.

Jak to wykorzystać

Język miłości to nie diagnoza, tylko mapa. Kiedy już wiecie, w czym druga osoba czuje się kochana, macie konkret zamiast zgadywania - wiecie, co naprawdę trafia, a co odbija się bez śladu. Wystarczy raz na jakiś czas dać świadomie coś w jej języku zamiast w swoim, a różnica jest większa, niż się wydaje.

Poznanie tego, co druga osoba lubi i czego potrzebuje, bywa zaskakujące. Z naszych obserwacji par wynika, że mniej więcej co trzecia odkrywa o sobie coś, czego wcześniej nie wiedziała. Jeśli chcecie to sprawdzić bez niezręcznej rozmowy na sucho, właśnie do tego zrobiliśmy Privé. To gra dla dwojga: odpowiadacie osobno na te same pytania, a potem widzicie, gdzie wasze odpowiedzi się spotykają. Pierwsza runda jest za darmo i zajmuje kilka minut.

A jeśli rozmowa się rozkręci, mamy też gotową listę: pytania dla par, które dobrze idą w parze z tematem języków miłości.